Tatuaż na nadgarstku zrobiłam w wieku 19 lat i przez kolejne 20 towarzyszył mi coraz większy żal. Próbowałam go zaakceptować, ale nie umiałam. W MAE Clinic przeszłam serię zabiegów usuwania laserem pikosekundowym w znieczuleniu miejscowym, i naprawdę nie czułam nic. Żadnego bólu, żadnego strachu. Po kilku sesjach tatuaż zniknął praktycznie bez śladu. Żałuję tylko, że nie zdecydowałam się wcześniej.
